środa, 27 lutego 2013

Ostatni moment :)

Drogie  BLOGOWNICE  , czarodziejki  domowych ognisk , bardzo dobrze że zebrało się nas na dziś 40 kobiet , które  będą spotykały się na dyskusjach na różne tematy , prawdopodobnie  w piątki , tak wynika że większości ten dzień lepiej pasuje niż sobota .

Jak pisałyśmy wcześniej od marca blog będzie zamknięty na cztery spusty dla postronnych osób , więc jeśli na Waszych blogach pojawiają się również ciekawe osoby , to możecie zaagitować u siebie , być może ktoś się jeszcze przyłączy w tych ostatnich godzinach , wystarczy mała wzmianka o naszym wspólnym blogu, tylko trzeba się pospieszyć .

Pozdrawiam Was serdecznie :) Ilona

21 komentarzy:

  1. A może zrobimy tak, że po zamknięciu wolnego wstępu członkinie sabatu będą mogły wprowadzić zaprzyjaźnione osoby, które wyrażą taką chęć - jak w dobrym ekskluzywnym klubie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy będzie źle jeżeli powiem, że niekoniecznie jest dobre, żeby nas było bardzo dużo. I technicznie jest to trudne, bo kiedy jest dyskusja, to trudno potem pasek przewijać i być na bieżąco. Ja uważam, że to powinno być kameralne grono.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja myślę, że im więcej osób tym więcej punktów z których ludzie widzą to samo.

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli punktów widzenia? Takich samych? Procentowo można to sobie i przy małej grupie wyliczyć. Cały czas mam na uwadze, że im nas więcej, tym większa możliwość złapania trolla:))))

      Usuń
  4. Ja myślę że jak blog będzie zamknięty , to na trolowanie nie będzie miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi przykro, niestety piatki to moj dzien pracy i ze wzgledu na roznice czasu nie bede miala mozliwosci uczestniczenia w rozmowach.
    Nie wypisuje sie z klubu, bede zagladala i mam nadzieje, ze kluczyk na blog dostane:)

    Dziekuje Wam bardzo za poprzednia dyskusje, zezarlo koncowke komentarzy, no coz internet tez ma swoje minusy.
    Bylo barrrdzo sympatycznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeżarło, zeżarło :(. Pisałam i nie ma po tym śladu :(((

      Usuń
    2. Dziewczyny, wystarczy wcisnac ZALADUJ WIECEJ pod ramka na komentarz i wyswietla sie do samego konca, wszystkie komentarze.
      Wszystko, co napisalyscie, jest na miejscu.

      Usuń
  6. Ja się dostosuję, ale dzisiaj jestem padnięta.
    Jutro też mam urwanie głowy...
    Proponuję wypróbować opcję zamkniętą, a potem zastanowić się co dalej...

    Piątki mogą być...
    Inne dni tygodnia też...

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, żeby blog był zamknięty, ale podoba mi się też pomysł z pierwszego komentarza. Byłam za piątkiem, ale nie wyobrażam sobie spotkań bez Ataner. Może robić raz w piątek, raz w sobotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gigo świetny pomysł , ja też nie wyobrażam sobie pogaduch bez ATANER , to może zrobimy właśnie tak raz w piątek , raz w sobotę i jak komu pasuje ten będzie , to ma być przyjemność a nie przymus :)
      Mam nadzieję że Ataner to przeczyta :)))

      Usuń
    2. Ataner przeczytala, i jest jej bardzo milo:))) Dziewczyny jestescie kochane!
      Mam zawsze przy sobie tablet, ale same wiecie jak to jest nie zawsze w pracy mozna z niego korzystac.
      Pomysl naszych rozmow, ze raz w piatek, a raz sobote bardzo mi sie podoba.

      Usuń
  8. Mi praktycznie bez różnicy, czy to piątek czy sobota. I też jestem za tym by Ataner mogła uczestniczyć w pogaduchach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie dostosuje, dzien jest mi obojetny.

      Usuń
  9. A ja będę wpadać i w sobotę i w piątek, jak się uda:) Zawsze z przyjemnością:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też postaram się wpadać... na pewno nie dam rady zawsze... cieszę się ,ze mnie przyjęto... chociaż w zasadzie się nie znamy. Poczytałam jednak i bardzo się cieszę, że dołączyłam do grona... blogownic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę że dołączyłaś do nas , my się wszystkie dopiero poznajemy , więc wszystko przed nami :) witaj raz jeszcze :)

      Usuń
  11. Co prawda z piątkami u mnie różnie...ale jeśli zamiennie z sobotą , to ok :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też się dostosuję do reszty,chociaż czasami ciężko mi nadążyć za śmigającymi,to pomału jakoś to wszystko ogarnę:)))

    OdpowiedzUsuń